Kredytobiorcy coraz bardzieju się martwią
29 czerwca 2010
Póki co rynek ubezpieczeń ma się dobrze, chociaż z kolei na rynku kredytowym zaczyna być coraz gorzej, a kredyt również trzeba ubezpieczyć. Niestety ale tendencje spadkowe polskiego złotego oraz niestety również nie najlepszej pozycji euro sprawiają niezłe zawirowania na rynku kredytów hipotecznych. Najlepiej dla banków, a niestety najgorzej dla klienta mają się kredyty we frankach szwajcarskich oraz dolarach amerykańskich, bowiem od dawna już nie odnotowano tak wysokich kursów tych walut. Ostatni – póki co najwyższy – kurs franka wynoszący 3,19 zł jest równoznaczny z podwyższeniem miesięcznych rat – rośnie też ubezpieczenie kredytu.
- Najgorzej wygląda na rynku kredytów hipotecznych getin bank w którym 6 lat temu wziąłem kredyt hipoteczny. Wtedy ubezpieczenie kredytu w ogóle nie wchodziło w grę, ale ubezpieczenie mieszkania już tak. Wykupiłem więc polisę w jednej z firm ubezpieczeniowych, a bank, gdy zbliżał się termin jej wygaśnięcia wysyłał mi stosowaną informację. Polisa była więc przedłużana i wysyłana do getin banku. Tym razem, mimo, że do wygaśnięcia polisy pozostało jeszcze ponad trzy miesiące bank przesłał mi informację, ale taką, że w związku z tym, iż nie ubezpieczyłem mieszkania sam getin bank postanowił mi wznowić polisę ubezpieczeniową, ale już na swoich warunkach. Teraz tylko czekam, aż dostanę kolejną informację ale tym razem, że załatwił mi ubezpieczenie kredytu. Takie praktyki są niedopuszczalne, ale getin bank nic sobie z tego nie robi i od czasu do czasu raczy swoich klientów najwyższym spreadem, czy też takimi kwiatkami, które opisałem. Wybrałem ten bank 6 lat temu, ponieważ wówczas miał bodajże najlepsze warunki na rynku kredytów hipotecznych, niestety w wyniku kolejnych przekształceń, łączenia się itd. interes klienta zszedł już zdecydowanie na dalszy plan. Sytuacja na rynkach finansowych i co za tym idzie na rynku kredytów nie sprzyja zmianie banku, dlatego muszę przy nim tkwić – żali się klient getin banku.
Trudno dziwić się bankom, że dbają o swój interes, że ubezpieczenie kredytu jest dla nich tak istotne, jednocześnie nie jest korzystnym zjawiskiem, że przestają się liczyć z klientem. Daleko z takim podejściem do klienta banki daleko nie zajadą, tym bardziej, że konkurencja coraz silniejsza, a rzeczywiste koszty kredytów rosną wprost lawinowo. Klienci martwią się nurkującemu złotemu, ponieważ jest to sytuacja wysoce dla nich niekomfortowa. Oznacza to, że rosnąć będą miesięczne raty kredytów, które i tak są już bardzo wygórowane. W tej sytuacji rankingi, czy to ubezpieczeń czy kredytów niewiele wniosą. Przede wszystkim na rankingi ubezpieczeń klienci nie mogą co liczyć – przynajmniej w najbliższym czasie.
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.